Skip to main content

Górny Śląsk cz. 2

wycieczka krajoznawcza

Organizator: Jerzy Bitner

Piątek 15.11.2019: Częstochowa (Bazylika Świętej Rodziny, Muzeum Produkcji Zapałek) - Katowice (siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, spacer po mieście: kinoteatr „Rialto”, Archikatedra Chrystusa Króla, Polskie Radio Katowice, gmach Sejmu Śląskiego, pomnik Józefa Piłsudskiego) - 10 km

Sobota 16.11.2019: Bytom (dworzec kolejowy, kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, „Lew Śpiący” autorstwa Theodora Kalidego, tablica upamiętniająca zburzenie bytomskiej synagogi, kościół Św. Ducha, mury obronne, kościół św. Wojciecha, dawny klasztor franciszkanów, budynek IV Liceum Ogólnokształcącego, Opera Śląska, budynek szkoły muzycznej) - Gliwice (Oddział Odlewnictwa Artystycznego Muzeum w Gliwicach) - Ruda Śląska (Kolonia robotnicza „Ficinus”) - Katowice (osiedle Giszowiec, Nikiszowiec, Walcownia - Muzeum Hutnictwa Cynku w Katowicach-Szopienicach) -  8 km

Niedziela 17.11.2019: Sosnowiec (Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP, pomnik Jana Kiepury, budynek dworca kolejowego, cerkiew prawosławna pod wezwaniem Świętych Wiery, Nadziei, Luby i matki ich Zofii, Zamek Sielecki) - Olkusz (rynek, bazylika św. Andrzeja, baszta, stary cmentarz) - Pustynia Błędowska (Klucze - Staw Czerwony, Staw Zielony, przejście piesze; Chechło - punkt obserwacyjny) - 11 km

Uczestników: 35

Dziękując Jurkowi za zorganizowanie wycieczki Sosenka opisała ją jako podróż „od zapałki, poprzez salę koncertową, odlewnię, kolonie robotnicze, walcownię, kościoły, cerkwię, cmentarze, po ziarnko piasku”. „Było muzycznie, metalurgicznie, architektonicznie, przyrodniczo i przełajowo”.

 

Fot. Hanna Ryszewska

Relacja Hani Ryszewskiej

Drugą część wycieczki z cyklu „Górny Śląsk” zorganizował Jurek Bitner w dniach 15-17 listopada 2019 r. i to właśnie te krótkie listopadowe dni spowodowały, że popołudniowe spacery odbywały się zwykle w świetle latarni. Piątek rozpoczęliśmy od „przystanku” w Częstochowie, najpierw przy Bazylice Świętej Rodziny, później w Muzeum Produkcji Zapałek. Bazylika archikatedralna Świętej Rodziny to neogotycka, trójnawowa świątynia, wzniesiona w latach 1901–1927, z czerwonej cegły, z charakterystycznymi strzelistymi wieżami o wysokości 80 m. W głównej nawie znajduje się monumentalny ołtarz z tryptykiem Świętej Rodziny z lat 50. XX w.  W roku 1960 urządzono w świątyni podziemną kryptę z katakumbami (jest to nekropolia częstochowskich biskupów). Po obejrzeniu bazyliki udaliśmy się do Muzeum Produkcji Zapałek, dawnej fabryki. Fabryka Karola von Gehliga i Juliana Hucha wybudowana została w 1881 r. a rozpoczęła produkcję zapałek w 1882 roku. W 1913 r. zakład spalił się, a wydarzenie to zostało sfilmowane po raz pierwszy w naszym kraju. Muzeum Produkcji Zapałek znajdujące się na szlaku Zabytków Techniki powstało w 2002 r. Dzięki naszemu przewodnikowi dowiedzieliśmy się, że na końcu zapałki znajduje się masa łepkowa (nie siarka!), a sama zapałka nasączana jest środkiem przeciwpalnym (czyli dihydrofosforanem amonu). W salach ekspozycyjnych znajduje się duża kolekcja etykiet zapałczanych, galeria rzeźb z jednej zapałki autorstwa Anatola Karonia oraz sklepik z zapałkami w unikatowych dzisiaj pudełkach. Po zrobieniu zakupów w sklepiku pożegnaliśmy Częstochowę i udaliśmy się do głównej atrakcji dnia - siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Budynek z zewnątrz jest monumentalny jak większość znanych obiektów Katowic, kolorem elewacji wpasowany w przemysłowy charakter miasta. Natomiast wnętrze to naprawdę architektoniczna perełka. Sercem budynku jest Sala Koncertowa, z miejscami na 1800 widzów rozlokowanymi na 4 poziomach. Ściany od strony atrium są grafitowo czarne, wykonane z surowego betonu, z widocznym deskowaniem, prawdopodobnie mające przypominać bryłę węgla. W budynku znajduje się również sala kameralna przeznaczona dla 300 widzów oraz biura, garderoby, studia nagraniowe, restauracja itp. Zachwyceni z żalem opuszczaliśmy siedzibę NOSPR, ponieważ czekał nas jeszcze wieczorny spacer po mieście. Nasz miejscowy Przewodnik poprowadził nas trasą: kinoteatr „Rialto”, Polskie Radio Katowice,  Archikatedra Chrystusa Króla (budowana w latach 1927-55, z obniżoną wysokością  kopuły w stosunku do projektu),  gmach Sejmu Śląskiego (o powierzchni 6,5 tys. m2, z dawnym Skarbcem, w którym znajduje się mechanizm zatapiający w przypadku dostania się do niego niepowołanych gości), pomnik Wojciecha Korfantego (nazywany przez miejscowych żartobliwie „parkingowym” z powodu parkingu znajdującego się wokół pomnika), pomnik Józefa Piłsudskiego (odzyskany w 1990 r., z Kasztanką przerobioną z ogiera z powodu pomyłki rzeźbiarza). Późnym wieczorem, zmęczeni podróżą, dotarliśmy na nocleg do Sosnowca. 
W sobotę rozpoczęliśmy zwiedzanie od Bytomia, jednego z najstarszych miast Śląska (jego początki sięgają XI w.). Na koniec 2018 r. miasto liczyło ok. 167 tys. mieszkańców. Zobaczyliśmy budynek dworca kolejowego, kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, pomnik „Lew Śpiący” autorstwa Theodora Kalidego, tablicę upamiętniająca zburzenie bytomskiej synagogi, kościół Św. Ducha, mury obronne, kościół św. Wojciecha, dawny klasztor franciszkanów, budynek IV Liceum Ogólnokształcącego, budynek Opery Śląskiej, budynek szkoły muzycznej.  Gotycki kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny swymi początkami sięga I połowy XIII wieku. Kościół został zbudowany pierwotnie w stylu gotyckim (część głównej nawy i prezbiterium), rozbudowywany w XIV wieku oraz po pożarze miasta w 1515 roku. W centralnej części Rynku znajduje się rzeźba „Śpiącego Lwa”, której autorem projektu  jest Theodor Erdmann Kalide (rzeźbiarz pochowany jest na Cmentarzu Hutniczym w Gliwicach). Rzeźba po II wojnie światowej odnaleziona została przed wejściem warszawskiego ZOO, w 2008 r. powróciła do Bytomia. Kościół pw. Ducha Świętego (na ul. Krakowskiej) to kaplica wybudowana na terenie szpitala założonego przez bożogrobców z Miechowa. Współczesna świątynia w kształcie ośmioboku powstała w I połowie XVIII w. Obecnie jest to kościół filialny parafii Wniebowzięcia NMP.  Klasztor wraz z kościołem pod wezwaniem św. Mikołaja został ufundowany zakonowi franciszkanów w 1257 lub 1258 roku przez księcia Władysława Opolczyka. Pierwotne, drewniane zabudowania przetrwały do początków XV w., kiedy to zastąpiono je obiektem murowanym w stylu gotyckim (dzisiejsze prezbiterium), a pod koniec XVIII w. dobudowano nawę i wieżę nadając budowli barokowy kształt. Plac Klasztorny był od 1833 r. do 1945 r. głównym ośrodkiem życia bytomskich ewangelików, którzy zakupili poklasztorny kościół oraz postawili tutaj plebanię, szkołę i dom diakonis. Opera Śląska (ul. Moniuszki) powstała w czerwcu 1945 r. w Katowicach, ale już jesienią została przeniesiona do Bytomia, gdzie zajęła wybudowany w 1901 r. gmach teatru miejskiego. 
Kolejnym punktem sobotniego zwiedzania był Oddział Odlewnictwa Artystycznego Muzeum w Gliwicach, który mieści się w budynku dawnej maszynowni nieistniejącej kopalni „Gliwice” przy ul. Bojkowskiej 37. Główna część ekspozycji składa się z czterech kubików (gablot), w których umieszczono eksponaty dotyczące historii odlewnictwa artystycznego. Ich kształt nawiązuje do pieców hutniczych. Całość robi duże wrażenie na zwiedzającym, mimo niewielkiego lokum oddziału.
W drodze do osiedli Giszowiec i Nikiszowiec dotarliśmy do Rudy Śląskiej, żeby zobaczyć dawne osiedle robotnicze przy ul. Kubiny w Rudzie Śląskiej-Wirku. Kolonia Ficinus to historyczne osiedle robotnicze, wybudowane w 1867 roku dla pracowników kopalni Gottessegen (obecnie kopalnia Pokój). Właścicielami kopalni byli przemysłowcy z rodu Donnersmarcków, którzy byli również fundatorami osiedla. Założenie składa się z szesnastu identycznych, czterorodzinnych domów, ustawionych wzdłuż ulicy po stronie parzystej, a także umieszczonych za nimi budynków gospodarczych. Wszystkie zbudowano z piaskowca, a otwory okienne i drzwiowe ozdobiono ceglanym obramieniem. Po ciekawej prelekcji naszego przewodnika udaliśmy się do osiedla Giszowiec, osiedla ogród, przeznaczonego dla pracowników kopalni „Giesche”, wybudowanego w latach 1907-1910 na terenie zalesionym gminy Janów. Kopalnia położona była w wiejskiej okolicy i stamtąd głównie pochodziła jej załoga. Osiedle wzorowane na tradycyjnym budownictwie ludowym składało się z parterowych domków z ogrodami, przeważnie dwurodzinnych (o powierzchni 38–52 m²). Po drodze do Walcowni w Katowicach-Szopienicach zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Nikiszowcu, który dokładnie oglądaliśmy w pierwszej części cyklu „Górny Śląsk”. Nikiszowiec to osiedle zbudowane w latach 1908-1918 wg projektu Jerzego i Emila Zillmanów z Berlina. Nazwa Nikiszowiec pochodzi od położonego nieopodal szybu Nikisch. Nikiszowiec podzielony jest na 9 trzykondygnacyjnych kwartałów nazywanych familokami, czyli domami z czerwonej cegły, posiadających wewnętrzny dziedziniec. Całość ma kształt amfiteatru ze sceną, w tym przypadku jest to plac z  neobarokowym kościołem św. Anny z 1914 r., od którego odchodzi 5 ulic.
Na zakończenie dnia czekała nas wizyta w Walcowni - Muzeum Hutnictwa Cynku w Katowicach-Szopienicach. Walcownię Cynku wybudowano w 1904 roku w pobliżu Huty Bernhardi. W 2002 roku zakończono produkcję, a w 2013 r. niszczejący budynek walcowni zakupiony został przez Fundację Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska. Obecnie znajduję się tu Muzeum Hutnictwa Cynku WALCOWNIA.
Ostatni dzień wycieczki rozpoczęliśmy od Sosnowca. „Przebiegliśmy” trasę: Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP, pomnik Jana Kiepury, budynek dworca kolejowego, cerkiew prawosławna pod wezwaniem Świętych Wiery Nadziei, Luby i matki ich Zofii (wzniesiona w latach 1887-1888, w stylu neobizantyjskim, na planie równoramiennego krzyża, z kamienia i czerwonej cegły),  Zamek Sielecki.
Nieplanowanym punktem w ostatnim dniu, ale nie mniej interesującym, był Olkusz, 34-tysięczne (2018 r.) miasto. Zobaczyliśmy rynek (zabytkowe kamienice, zrekonstruowane przyziemie zburzonego w XVIII wieku Ratusza), Bazylikę pw. Św. Andrzeja, Basztę, stary cmentarz wraz z grobem płk. Francesca Nullo (powstaniec styczniowy).
Na zakończenie naszej trzydniowej wycieczki dotarliśmy do Pustyni Błędowskiej (około 6 km od Olkusza). Jej początki sięgają epoki lodowcowej, kiedy za każdym razem, gdy lód topniał, pozostawiał na tym terenie coraz większe pokłady piasków i żwirów, które spowodowały jego zrównanie. Następnie w wyniku ocieplenia klimatu najpierw zaczęły wyrastać pierwsze rośliny, później region porastał bór sosnowy. Jednak dynamiczny rozwój górnictwa i hutnictwa w Olkuszu spowodował całkowite wycięcie drzew i teren ponownie zaczął przypominać pustynię (Literacką nazwę Pustynia Błędowska stworzył Wacław Nałkowski, ojciec pisarki Zofii). Obecnie obszar pustyni objęty jest programem ochrony Natura 2000. Z Jurkiem dotarliśmy do punktów widokowych: Klucze i Chechło (Wzgórze Dąbrówka). Wypełniona atrakcjami wycieczka dobiegła końca, a my jak zawsze czekamy na kolejną, nie mniej ciekawą.

Wróć